O schizofrenii językowej

Dodaj komentarz

Comment as a guest.

  1. A wiesz, tak samo mam czasami po polsku 😉 Zwłaszcza po wielogodzinnych "dyskusjach" z Bąblem, po których mój narząd mowy tak się umęczy tym całym dźwiękonaśladownictwem, że nie jestem w stanie już niczego sensownego powiedzieć chociażby do męża wracającego z pracy 😉

    Angielski natomiast w czasach licealno-akademickich miałam opanowany w naprawdę przyzwoitym stopniu, nawet z jakichś tam egzaminów na studiach byłam zwolniona dzięki świetnie zdanej, rozszerzonej maturze. A teraz – po tylu latach nieużywania – chyba nawet na stanowisko angielskiej babci klozetowej nie odważyłabym się aplikować…

  2. Nie wiem, czy to ta czekolada w nadmiarze lub w deficycie, bo sama nie jadam, ale co do Smirnoffa to stawiam na to, że rewelacyjność nie rośnie wprost proporcjonalnie do jego nadmiaru.
    Ot, przykład z życia. Naprzeciwko mnie, po drugiej stronie zielonego sukna siedział swego czasu blady jegomość. Taki drugi Tolek Ce. Jegomość wydawał się był zażyć coś dla kurażu, by błysnąć wymaganą elokwencją. Po czasie – u źródeł – upewniłam się, iż domysły me były słuszne, a kuraż miał zagwarantować specyfik z rodziny Smirnoffopodobnych. Niestety mój Tolek Ce nad tym zdjęciem nie wydusił z sobie nic jeno banana od ucha do ucha. Nieszczęsny.
    Poprawka była za czas jakiś miesiące, osoby życzliwe Tolkowi odradziły wspomaganie kurażu czymkolwiek.
    Zdał.
    Bynajmniej nie butelki w skupie;)

  3. Ja też tak mam z polskim, ale z językiem ojczystym jest zdecydowanie łatwiej, bo raczej nie traktujesz chwilowego zaćmienia umysłu jako 'o matko, ja naprawdę nie potrafię mówić w tym języku'!;-)

    Prawda, język nieużywany to jezyk zapomniany. U mnie stało się tak z francuskim (studia) i hiszpańskim (przed wyjazdem z Polski). W obu potrafię się przedstawić i coś tam dzwoni, kiedy natknę się na słowo pisane, ale żeby pogadać… 🙂

  4. Ha ha ha! Zobacz, leśna, jak my potem tych delikwentów pamiętamy! Z tym, że alkohol nie pomaga w lingwistycznych wygibasach, to się zgadzam. Kiedyś poszliśmy ze znajomymi do pubu, my Polacy, oni Duńczycy, rozmowa oczywiście po angielsku. Jak tak słuchałam chłopaków wlewających w siebie kolejne piwa, to coraz bardziej chciało mi się śmiać, bo ich angielski z każdym kolejnym piwem robił się coraz bardziej polsko-angielski i duńsko-angielski!:-)

    To znaczy, że to musi być ta czekolada!;-)

  5. To chyba czasem też kwestia zmeczenia. Ja wróciłam teraz do nauki angielskiego w ramach mojej prywatnej akcji "zainwestuj w siebie albo raczej wyjdzie z domu choć na półtorej godziny bo oszalejesz " I kiedy mam pół godziny żeby odsapnac przed zajęciami to mówi mi się lepiej A kiedy lecę na biegu to zacinam się, zgrzytam i mylę…

  6. Tak, to akurat prawda, trudniej się wysłowić, kiedy człowiek pada z nóg. Fajnie, że wróciłaś do nauki języka. Ja generalnie lubię się uczyć i też bym chętnie coś sobie postudiowała, ale "chwilowo" to niemożliwe;-) Choć jestem pewna, że jeszcze nie powiedziałam ostatniego słowa językom obcym w tym życiu.

Read Next

Sliding Sidebar

Facebook

Napisz do mnie

litermatka81@gmail.com

Fruzia & Pyśka (+ Big Baby)

dav

Rudolf

dav

Opowieści pokryte kurzem

Ostatnie posty

Warto (prze)czytać

  • „The Unmumsy Mum Diary” Sarah Turner
  • „Piaskowa Góra” Joanna Bator
  • „Lukier” Malwina Pająk
  • „The Unmumsy Mum” Sarah Turner
  • „Third Culture Kids. Growing Up Among Worlds” David C. Pollock, Ruth E. Van Reken
  • „A ja żem jej powiedziała…” Katarzyna Nosowska
  • „Kora. A planety szaleją” Kamil Sipowicz
  • „First Steps in Parenting the Child Who Hurts. Tiddlers and Toddlers” Caroline Archer
  • „The Good Immigrant” edited by Nikesh Shukla
  • „Growing Up with Two Languages: A Practical Guide” Una Cunningham-Andersson, Staffan Anderson
  • „Życie Lali przez nią samą opowiedziane” Helena Karpińska, red. Jacek Dehnel
  • „Ślepnąc od świateł” Jakub Żulczyk
  • „Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika” Stephen King
  • „The Woman Who Went to Bed For a Year” Sue Townsend
  • „Love in a Headscarf” Shelina Zhra Janmohamed
  • „Jeszcze jeden oddech” Paul Kalanithi
  • „Małe życie”Hanya Yanagihara
  • „Mali bogowie” Paweł Reszka
  • „Portrait in Sepia” Isabel Allende
  • „Dzieci Norwegii” Maciej Czarnecki „Idiopathy” Sam Byers
  • „The Last Time I Saw You” Elizabeth Berg
  • „Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń” Nick Vujicic
  • „Mężczyźni bez kobiet” Haruki Murakami
  • „Dziennik Mai” Isabel Allende
  • „O śmierci i odrodzeniu” Lama Ole Nydahl
  • „Life After Life” Kate Atkinson
  • „How to Talk So Kids Will Listen and Listen So Kids Will Talk” Adele Faber, Elaine Mazlish
  • „Życie na pełnej petardzie” Ks. Jan Kaczkowski, Piotr Żyłka

Subscribe to our mailing list

* indicates required