Adopcja w UK (6): Ta cholerna bariera językowa, czyli szkolenia adopcyjne

Dodaj komentarz

Comment as a guest.

  1. Mam nadzieję, że ta rodzina będzie potrafiła mądrze skorzystać z Waszych doświadczeń 🙂 Pracując przez kilka miesięcy w UK też miałam wrazenie, że wszyscy będą mnie oceniali, że nie dam rady. Pamiętam, że stres przed pierwszą rozmową w agencji miałam ogromny, a później… poszło, tak po prostu 🙂 Strah przed nieznanym bywa paraliżujący.

  2. Ja podobnie reaguję na stres. Głupawka nigdy mnie nie opuszcza. Włącza się w momencie gdy stres zaczyna paraliżować, tym samym mnie aktywizując;)
    Dobrze, że ją mam 😀

  3. Świetne były te Wasze warsztaty ! U nas jakoś mniej dynamicznie, osoby prowadzące nie zmieniały się tak często, mieliśmy spotkanie tylko z jedną parą adoptersów. No i o tai-chi też nikt nie pomyślał, a z perspektywy czasu dochodzę do wniosku, że może właśnie opanowanie technik relaksacyjnych by nam się przy Bąblu najbardziej przydało 😉

  4. Nie mam żadnych doświadczeń związanych z adopcją, i bardzo fajnie było przeczytać jak takie warsztaty wyglądają. Ciekawe:-)
    Pierwsze szkolenie jakie odbyłam w UK dotyczyło przepisów przeciwpożarowych, rodzajów gaśnic itp. Pamiętam, że usnęłam po półgodzinie, co nie było zbyt mądre, bo dwie godziny później odbył się egzamin:-) (?ale ile do cholery można słuchać o gaśnicach!!). Miałam szczęście, że pierwszy raz do pracy w UK pojechałam już po anglistyce. Z racji tego byłam dość wypyszczona w języku lengłidz i nie tak bardzo zestresowana.

  5. Myślę, że nie tylko w kwestiach językowych, ale w wielu innych człowiek często patrzy na siebie przez pryzmat tego, co inni pomyślą. Bo co, jak zrobię błąd? Jak nie będę wiedziała, co powiedzieć? Albo jak czegoś nie zrozumiem? Takie miałam myśli, jak przyjechaliśmy do UK. I tak jak u Ciebie, zazwyczaj było to niepotrzebne. Po prostu szło. A z drugiej strony, nie uważam, żeby to było złe. Dopóki człowiek stara się przezwyciężyć strach, może się czegoś nauczyć. Ja się dowiedziałam o sobie tego, że naprawdę mówię po angielsku i wcale mi się to nie przyśniło;-) *Rychło w czas, jak by to powiedziała Moja Babcia:-)

  6. Tak, muszę przyznać, że dziewczyny prowadzące stanęły na wysokości zadania i robiły wszystko, żeby uprzyjemnić nam ten czas tam spędzony. Ciekawe doświadczenie, naprawdę. A tai-chi nie sprawdziło się ani w przedszkolu, ani teraz przy Fruzi, kiedy mała zaczyna domagać się spełniania jej żądań. Mój Mąż twierdzi, że przy energicznych bejbikach jedynie drastyczne środki, typu taśma klejąca i kaftan bezpieczeństwa (dla całej rodziny, nie tylko dla bejbika), mogą się sprawdzić…;-)

  7. Pieprzu, ja też dotarłam tu po anglistyce, ale na pewno nie czułam się wypyszczona!:-) Niesamowite, bo przecież 8 lat pracowałam jako nauczyciel angielskiego i całkiem obiektywnie muszę przyznać, że chyba całkiem przyzwoity anglista ze mnie był. I z jednej strony przyjeżdżając tutaj byłam podekscytowana, że oto mam szansę wreszcie wykorzystać ten język w życiu codziennym, a z drugiej strony wydawało mi się, że wciąż wszyscy mnie oceniają. Paranoja. Przeszło mi na szczęście.
    Nie pytam nawet, czy zdałaś ten egzamin. Mam wrażenie, że większość tych egzaminów po różnych szkoleniach można zda ć właśnie po przespaniu całego wykładu.;-)

Read Next

O tym, że mogłabym

Sliding Sidebar

Facebook

Napisz do mnie

litermatka81@gmail.com

Fruzia & Pyśka (+ Big Baby)

dav

Rudolf

dav

Opowieści pokryte kurzem

Ostatnie posty

Warto (prze)czytać

  • „The Unmumsy Mum Diary” Sarah Turner
  • „Piaskowa Góra” Joanna Bator
  • „Lukier” Malwina Pająk
  • „The Unmumsy Mum” Sarah Turner
  • „Third Culture Kids. Growing Up Among Worlds” David C. Pollock, Ruth E. Van Reken
  • „A ja żem jej powiedziała…” Katarzyna Nosowska
  • „Kora. A planety szaleją” Kamil Sipowicz
  • „First Steps in Parenting the Child Who Hurts. Tiddlers and Toddlers” Caroline Archer
  • „The Good Immigrant” edited by Nikesh Shukla
  • „Growing Up with Two Languages: A Practical Guide” Una Cunningham-Andersson, Staffan Anderson
  • „Życie Lali przez nią samą opowiedziane” Helena Karpińska, red. Jacek Dehnel
  • „Ślepnąc od świateł” Jakub Żulczyk
  • „Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika” Stephen King
  • „The Woman Who Went to Bed For a Year” Sue Townsend
  • „Love in a Headscarf” Shelina Zhra Janmohamed
  • „Jeszcze jeden oddech” Paul Kalanithi
  • „Małe życie”Hanya Yanagihara
  • „Mali bogowie” Paweł Reszka
  • „Portrait in Sepia” Isabel Allende
  • „Dzieci Norwegii” Maciej Czarnecki „Idiopathy” Sam Byers
  • „The Last Time I Saw You” Elizabeth Berg
  • „Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń” Nick Vujicic
  • „Mężczyźni bez kobiet” Haruki Murakami
  • „Dziennik Mai” Isabel Allende
  • „O śmierci i odrodzeniu” Lama Ole Nydahl
  • „Life After Life” Kate Atkinson
  • „How to Talk So Kids Will Listen and Listen So Kids Will Talk” Adele Faber, Elaine Mazlish
  • „Życie na pełnej petardzie” Ks. Jan Kaczkowski, Piotr Żyłka

Subscribe to our mailing list

* indicates required