O nadzwyczajnym znalezisku

Dodaj komentarz

Comment as a guest.

  1. Hehe, no to faktycznie Amerykę odkrył 😉 Fajnie masz, że możesz sobie tak dłużej pospać, podczas gdy Mąż opiekuje się Fruzią – u nas kiedy wstaje Bąbel, razem z nim wstaje cały dom (i chyba wszyscy sąsiedzi w promieniu kilometra również 😉 )

    My też z Małżem mamy swoje "działki", w których czujemy się najlepiej – oraz takie, których szczerze nie znosimy. On na przykład bardzo nie lubi przebierać, ale to chyba stres pourazowy po jednej niezbyt udanej próbie założenia zbyt ciasnego bodziaka, w którym się Młody porządnie zaklinował 😉

  2. U nas podobnie- każdy ma swoje pole do popisu i w czym innym jest dobry. Mamy podział obowiązków i staramy się wspierać i sobie pomagać. Mój mąż jest świetnym tatą i lepszego dla Juniora nie mogłabym sobie wymarzyć ☺

  3. Z tym spaniem dłużej to akurat różnie bywa. U nas też Fruzia dyktuje pory wstawania, ale w weekendy oboje staramy się nadrobić, na zmianę oczywiście. Bardzo rzadko jest tak, że śpimy wszyscy w jednym czasie, np. w sobotę w południe. Rzadko, ale jednak się zdarza. Bosko jest wtedy!:-)
    Stres pourazowy mówisz?;-) To w takim razie mój musi mieć jakiś stres związany z pełnym pampersem. Muszę go o to zapytać!;-)

  4. Przy dwoch córkach to Twój mąż powinien już wiedzieć, czym się różni spódnica od sukienki. Wie?;-)
    Myślę, że np. kwestia ubioru / przebierania dziecka jest dla wielu facetów tym, czym dla wielu kobiet kwestia naprawianie auta. Dla wielu nie oznacza oczywiście dla wszystkich (bo się jeszcze ktoś obrazi, że stereotypami tak jadę);-) Ale niech i tak będzie, jakoś musimy się różnić, dopóki da się to zgrać tak, żeby nikt nie czuł się pokrzywdzony / wykorzystywany to jest dobrze.

  5. Mężowie stają się lepsi z pokolenia na pokolenie. Mój własny ojciec miał mnie na rękach po raz pierwszy kiedy skończyłam 3 miesiące. Podobno wcześniej się bał, że mnie uszkodzi (a może brzydził? :-))))0 . Mój mąż dzielnie chodził ze mną do szkoły rodzenia i wspaniale sobie radził z kąpielai, noskami, przewijaniem od pierwszego dnia. A teraz widzę dookoła młodych ojców rewelacyjnie opiekujących się maluchami. I wspaniale:-))))

  6. Też mam wrażenie, że podejście ojców do dzieci z pokolenia na pokolenie się zmienia, np. mój dziadek do dzieci nie wstawał nigdy (min. do mojej mamy), o tym czy się z nimi bawił nie słyszałam, może jak były już starsze? Z moim tat pamiętam jak się bawiłam, jak razem siedzieliśmy przy motorze i coś "naprawialiśmy", mówi nie raz że nas kąpał czy przewijał, ale tego nie pamiętam to nie wiem czy mu wierzyć 😉 Mąż mój przy swoich dzieciach robił od początku wszystko (no poza karmieniem mlekiem cyckim ;), a Młodsza woli usypiać z nim niż ze mną. Jedyne zastrzeżenie miałam co do ubioru Starszej jak byłam w szpitalu (ubrał ją w sukienkę o dwa rozmiary za małą, więc Martyna świeciła tyłkiem odzianym w rajstopy), ale nie komentowałam tego, jedynie jej kitkę poprawiłam, bo włosy mimo, że związane nadal spadały jej na oczy 😉

  7. Tak mi się przypomniało, już kiedyś chyba o tym wspominałam – do przedszkola, w którym pracowałam, tata przyprowadził córkę. Zdjął jej kurtkę, my patrzymy lekko zdziwione, ale nic nie mówimy. Mała była ubrana w bluzkę i rajstopy. Ojciec skapował po kilku minutach, że coś nie pasuje i że zapomniał małej założyć sukienkę:-) Tak, wszystko się zmieniło. Nie sądzę, żeby mój dziadek brał aktywny udział w przewijaniu swoich dzieci, Mamuśka twierdzi, że mój tata na zmianę z nią wstawał do nas, ale tak jak piszesz – nie pamiętam tego, muszę im wierzyć na słowo:-) Pamiętam natomiast, że jak mnie odprowadzał do przedszkola w czwartki, to wyłam całą drogę. Mój Ojciec tak szybko chodzi, że prawie biegłam, żeby dotrzymać mu kroku. Jak go poprosiłam, to zwalniał na chwilę, a potem się zapominał i znów biegłam!;-)

Read Next

O uziemieniu

O tym, jak jest

Sliding Sidebar

Facebook

Napisz do mnie

litermatka81@gmail.com

Fruzia & Pyśka (+ Big Baby)

dav

Rudolf

dav

Opowieści pokryte kurzem

Warto (prze)czytać

  • „The Unmumsy Mum Diary” Sarah Turner
  • „Piaskowa Góra” Joanna Bator
  • „Lukier” Malwina Pająk
  • „The Unmumsy Mum” Sarah Turner
  • „Third Culture Kids. Growing Up Among Worlds” David C. Pollock, Ruth E. Van Reken
  • „A ja żem jej powiedziała…” Katarzyna Nosowska
  • „Kora. A planety szaleją” Kamil Sipowicz
  • „First Steps in Parenting the Child Who Hurts. Tiddlers and Toddlers” Caroline Archer
  • „The Good Immigrant” edited by Nikesh Shukla
  • „Growing Up with Two Languages: A Practical Guide” Una Cunningham-Andersson, Staffan Anderson
  • „Życie Lali przez nią samą opowiedziane” Helena Karpińska, red. Jacek Dehnel
  • „Ślepnąc od świateł” Jakub Żulczyk
  • „Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika” Stephen King
  • „The Woman Who Went to Bed For a Year” Sue Townsend
  • „Love in a Headscarf” Shelina Zhra Janmohamed
  • „Jeszcze jeden oddech” Paul Kalanithi
  • „Małe życie”Hanya Yanagihara
  • „Mali bogowie” Paweł Reszka
  • „Portrait in Sepia” Isabel Allende
  • „Dzieci Norwegii” Maciej Czarnecki „Idiopathy” Sam Byers
  • „The Last Time I Saw You” Elizabeth Berg
  • „Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń” Nick Vujicic
  • „Mężczyźni bez kobiet” Haruki Murakami
  • „Dziennik Mai” Isabel Allende
  • „O śmierci i odrodzeniu” Lama Ole Nydahl
  • „Life After Life” Kate Atkinson
  • „How to Talk So Kids Will Listen and Listen So Kids Will Talk” Adele Faber, Elaine Mazlish
  • „Życie na pełnej petardzie” Ks. Jan Kaczkowski, Piotr Żyłka

Subscribe to our mailing list

* indicates required