O gramatycznych (nie)porozumieniach

Dodaj komentarz

Comment as a guest.

  1. No coż chyba mniej przeraża mnie fakt pracy w nocy (udało mi się kilkanaście 12h zmian nocnych w Krainie Deszczu zaliczyć, ale wtedy byłam dopiero co po ślubie bez dzieci to i odespać było kiedy) jak rodzaj pracy, z tym że Ty pracowałaś w szkole z dziećmi i jeszcze w żłobku to w sumie jesteś hardcorem (w pozytywnym sensie oczywiście :). W każdym razie rozumiem, że czas na sen będziesz miała? Bo tak całe dnie i noce nie spać przez jakieś 3 lata kiedy to Fruzia pójdzie do przedszkola to chyba będzie ciężko…
    Ja Ci w każdym razie dobrze życzę i mam nadzieję, że wszystko ułożysz tak, żebyście na niczym nie tracili, a tylko zyskali (głównie pewnie dodatkowe funty – duuuużo dodatkowych funtów 🙂

  2. Nie będę spała 3 nocki w tygodniu. Na każdej zmianie mam godzinną przerwę, którą też zamierzam wykorzystać na sen. A w ciągu dnia po pracy … cóż, będę skazana na łaskę i niełaskę Fruzinych drzemek.:-) Wiem, będzie ciężko, ale to samo życie. A Fruzia pójdzie do żłobka jak skończy dwa lata, przynajmniej wykorzystamy 15 darmowych godzin w Różowej Chmurce, które dostaniemy od państwa w ramach adopcji:-)

  3. Ha! Już sobie taką rozmowę kwalifikacyjną w towarzystwie dziecka w PL wyobrażam – na pewno usłyszałabym po niej zwyczajowe i grzecznościowe "cóż…ktoś od nas być może do pani zadzwoni…" 😉

    Gratuluję nowej pracy – choć moim zdaniem to Ty masz spore skłonności masochistyczne, biorąc te nocki 😉

  4. Pewnie tak to wygląda z boku, ale uwierz mi, do masochizmu mi daleko:-) Mam z Mężem i samą sobą taki układ, że jak będzie za ciężko, to zredukuję liczbę nocy w tygodniu, a jak będzie super ciężko, to po prostu zrezygnuję. Wychodzę z założenia, że lepiej spróbować i ewentualnie się poddać niż nie próbować wcale. A świadomość, że w czasie mojej pracy ona będzie sobie spokojnie spała w domu, we własnym łóżeczku, daje mi dużą motywację do takiej akurat pracy. Jak sie uda przetrwać rok w taki sposób, to uznam to za sukces.:-)

Read Next

O smoczkach

O dziedziczeniu

Sliding Sidebar

O nas

Litermatka, Inżynier Pifko, Fruzia i sierściuchowaty Rudolf. Rodzinka 2+1+1, ale planujemy rozbudować tę komórkę społeczną o kilka dodatkowych egzemplarzy. Aktualnie gdzieś w Krainie Deszczu.

Facebook

Napisz do mnie

litermatka81@gmail.com

Fruzia & Rudolf

Opowieści pokryte kurzem

Ostatnie posty

Teraz czytam

Warto (prze)czytać

  • „The Unmumsy Mum Diary” Sarah Turner
  • „Piaskowa Góra” Joanna Bator
  • „Lukier” Malwina Pająk
  • „The Unmumsy Mum” Sarah Turner
  • „Third Culture Kids. Growing Up Among Worlds” David C. Pollock, Ruth E. Van Reken
  • „A ja żem jej powiedziała…” Katarzyna Nosowska
  • „Kora. A planety szaleją” Kamil Sipowicz
  • „First Steps in Parenting the Child Who Hurts. Tiddlers and Toddlers” Caroline Archer
  • „The Good Immigrant” edited by Nikesh Shukla
  • „Growing Up with Two Languages: A Practical Guide” Una Cunningham-Andersson, Staffan Anderson
  • „Życie Lali przez nią samą opowiedziane” Helena Karpińska, red. Jacek Dehnel
  • „Ślepnąc od świateł” Jakub Żulczyk
  • „Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika” Stephen King
  • „The Woman Who Went to Bed For a Year” Sue Townsend
  • „Love in a Headscarf” Shelina Zhra Janmohamed
  • „Jeszcze jeden oddech” Paul Kalanithi
  • „Małe życie”Hanya Yanagihara
  • „Mali bogowie” Paweł Reszka
  • „Portrait in Sepia” Isabel Allende
  • „Dzieci Norwegii” Maciej Czarnecki „Idiopathy” Sam Byers
  • „The Last Time I Saw You” Elizabeth Berg
  • „Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń” Nick Vujicic
  • „Mężczyźni bez kobiet” Haruki Murakami
  • „Dziennik Mai” Isabel Allende
  • „O śmierci i odrodzeniu” Lama Ole Nydahl
  • „Life After Life” Kate Atkinson
  • „How to Talk So Kids Will Listen and Listen So Kids Will Talk” Adele Faber, Elaine Mazlish
  • „Życie na pełnej petardzie” Ks. Jan Kaczkowski, Piotr Żyłka

Subscribe to our mailing list

* indicates required