#NiepłodnościNieWidać: O blokadzie

Dodaj komentarz

Comment as a guest.

  1. Każde jedno słowo… KAŻDE… jakbyś mi z głowy wyjęła. Mam odczyn alergiczny na wszystkie "wyluzuj", "za bardzo chcesz" i "nie stresuj się".
    Ale jest też we mnie dużo rezygnacji. Byłam kiedyś u lekarza, dumnie posługującego się tytułem dr hab n med. Zalecił mi metodę, która sprawdza się w 8 przypadkach na 10 (wśród jego pięci znajomych;p). Otóż mamy wyjechać na 8 (słownie OSIEM, nie mniej!) tygodni w egzotyczną głuszę (GŁUSZĘ, bo w miejskim zgiełku za sużo rzeczy rozprasza od seksu!). Ręce mi opadły i uznałam, że edukowanie otoczenia to walka z wiatrakami, jeśli nawet wykształcony lekarz takie farmazony plecie, grrrr

  2. Taak… Też mam wrażenie, że ten post jest o mnie. Za dużo pracujemy, za dużo myślimy, za dużo "nie wyjeżdżamy". Mnie kiedyś jedna pani ginekolog powiedziała, że gadam bzdury, bo nie jestem niepłodna, tylko głupio planuję. Na pewno za to mądrze planują szesnastolatki, zachodzące w ciążę w dyskotekowym kiblu.

  3. Ja też nie mogłam już słuchać tego typu tekstów. Bo tak naprawdę moje osobiste "chcenie" akurat nie miało tu nic do rzeczy : to moje jajniki albo chciały ze mną współpracować – albo nie chciały; albo produkowały okazałe jajka – albo nie produkowały; albo pojawiała się na nich kolejna torbiel (będąca lub nie będąca zmianą nowotworową) – albo się nie pojawiała. I jakoś nawet tym sławetnym "wyluzowaniem" nie byłam ich w stanie w żaden sposób przekierować na inny tryb.

  4. Omojboze!!! Mysle, ze w moim przypadku glusza jeszcze podnioslaby mi poziom stresu;-) Lekarze, niestety, bywaja niedouczeni. Ja tez kiedys trafilam na egzemplarz, ktory polecal sie luzowac, a nawet nie potrafil dokladnie omowic wynikow badan moich hormonow! Wiecej do niego nie wrocilam.

    Wiesz, my wszystkie chyba moglybysmy podpisywac sie wzajemnie pod swoimi postami. Wiekszosc z nas przezywa takie historie podobnie. (Ale nie wszystkie! Znam naprawde twarde sztuki, w sensie pozytywnym,ktore biora nieplodnosc na klate bez jednej lzy. To sie nazywa hart ducha!)

  5. To wszystko co opisalas dziala jak jest sie zdrowym tzn nie ma sie problemow ginekologicznych.Moja znajoma zwolenniczka terazniejszej polskiej wladzy I zagorzala katoliczka do tego wszystkiego radzila mi jeszcze testy owulacyjne….. tiaa one moze skutkuja u zdrowych kobiet ale przy mojej chorobie kiedy sa baardzo nieregularne miesiaczki..to o kant obic…Dlatego szlag mnie trafia kiedy slysze takie teksty zeby wyluzowac wyjechac…jasne! To niczego nie zmieni ! Trzeba sie leczyc I byc pod lekarska kontrola przyjmowac leki (jak bylo w moim przypadku)…masakra! Juz sluchac tego nie da sie

  6. Chylę czoła! Czapki z głów! Nikogo takiego nie spotkałam jeszcze (szkoda, bo mogłabym brać przykład), ale jeśli takie osoby istnieją to jestem pod wielkim wrażeniem! Wielkim!

    A z tą głuszą też Cię rozumiem całkowicie. Na studiach wyjechałam, pechowym zrządzeniem losu na jakiś czas do zapadłej dziury (rzeczonej głuszy;p). Po trzech tygodniach, gdy (już w wielkim mieście) na peronie wysypał się na mnie tłum spieszących się ludzi, w końcu odetchnęłam pełną piersią;)

  7. Wlasnie. A najgorszy w tym wszystkim jest ton niektorych radzacych – brzmi to troche jak "zobacz, jaki ja jestem wyluzowany, trojka dzieci na koncie!". Oj, niektorym do glowy nie wpadlo, jakie mieli w tej kwestii szczescie, a nie zdolnosci do luzowania sie!

  8. Dlatego dobrze, ze sie o tym coraz czesciej mowi. Skoro problem taki powszechny, to i spoleczenstwo powinno wiecej o nim wiedziec. Moze wtedy wielu ludzi po prostu ugryzie sie w jezyk w odpowiednim momencie:-)

  9. Dość często w życiu tak się zdarza, że jak czegoś chcemy bardzo, bardzo mocno nie wychodzi, a gdy człowiek chce zdecydowanie mniej, wtedy dostaje od życia prezenty. Ale to nie działa w przypadku upragnionej ciąży. Tekst jest życiowy, prawdziwy, i właściwie nie wymaga więcej komentarza.

Read Next

Sliding Sidebar

Facebook

Napisz do mnie

litermatka81@gmail.com

Fruzia & Rudolf

Opowieści pokryte kurzem

Ostatnie posty

Warto (prze)czytać

  • „The Unmumsy Mum Diary” Sarah Turner
  • „Piaskowa Góra” Joanna Bator
  • „Lukier” Malwina Pająk
  • „The Unmumsy Mum” Sarah Turner
  • „Third Culture Kids. Growing Up Among Worlds” David C. Pollock, Ruth E. Van Reken
  • „A ja żem jej powiedziała…” Katarzyna Nosowska
  • „Kora. A planety szaleją” Kamil Sipowicz
  • „First Steps in Parenting the Child Who Hurts. Tiddlers and Toddlers” Caroline Archer
  • „The Good Immigrant” edited by Nikesh Shukla
  • „Growing Up with Two Languages: A Practical Guide” Una Cunningham-Andersson, Staffan Anderson
  • „Życie Lali przez nią samą opowiedziane” Helena Karpińska, red. Jacek Dehnel
  • „Ślepnąc od świateł” Jakub Żulczyk
  • „Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika” Stephen King
  • „The Woman Who Went to Bed For a Year” Sue Townsend
  • „Love in a Headscarf” Shelina Zhra Janmohamed
  • „Jeszcze jeden oddech” Paul Kalanithi
  • „Małe życie”Hanya Yanagihara
  • „Mali bogowie” Paweł Reszka
  • „Portrait in Sepia” Isabel Allende
  • „Dzieci Norwegii” Maciej Czarnecki „Idiopathy” Sam Byers
  • „The Last Time I Saw You” Elizabeth Berg
  • „Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń” Nick Vujicic
  • „Mężczyźni bez kobiet” Haruki Murakami
  • „Dziennik Mai” Isabel Allende
  • „O śmierci i odrodzeniu” Lama Ole Nydahl
  • „Life After Life” Kate Atkinson
  • „How to Talk So Kids Will Listen and Listen So Kids Will Talk” Adele Faber, Elaine Mazlish
  • „Życie na pełnej petardzie” Ks. Jan Kaczkowski, Piotr Żyłka

Subscribe to our mailing list

* indicates required