O tym, że czasem bywa ciężko

Dodaj komentarz

Comment as a guest.

  1. Faktycznie musiała go bardzo kochać, mimo uplywu lat, czwórki dzieci to ona po jego śmierci czuje się samotna. Piękna milość i niewdzięczny los. Przy pierwszym razie kiedy czytałam plakalam jak bóbr, a w pracy jestem więc musiałam się ewakuować do łazienki.
    PS. Zdjęcie Rudolfa przednie – właśnie je zobaczyłam, cudo 🙂
    PS. II Szykujesz ewakuacje na czas kiedy Fruziak będzie szła do żłobka? Zaczniesz pracować na normalna dzienną zmianę?
    PS. III Zabierz mnie na urlop!!!! Od mojego minęło już tyle czasu, że zapomniałam jak to jest mieć wolne…. 😉

  2. Jest w Tobie taka wrażliwość, TAKA wrażliwość, że niesamowicie mnie rozczulasz. Wiesz?
    Mają tam szczęście, że Cię mają pod ręką.
    Nawet jeśli zmęczoną, zniechęconą, poganianą.
    Żadne bowiem zmęczenie i frustracja nie zmyją z Ciebie umiejętności współ-odczuwania. Czucia.
    Jak mawiał profesor Dmuchawiec;)

  3. Jestem pełna podziwu dla Ciebie. Nie wiem, czy sama dałabym radę – choćby ze względów czysto fizycznych i ograniczeń mojego organizmu, który absolutnie nie potrafi funkcjonować w godzinach nocnych i zamienić sobie nocy z dniem. Wielki szacunek za to, co robisz – w takich miejscach pracuje się chyba wyłącznie z powołania i z wielkiej empatii.

  4. Prawda, że Rudolf uroczo wygląda? Obiecałam sobie, że będę zerkać na tę fotę za każdym razym, kiedy gadzina mnie wkurzy! (Czyli dość często;-))

    Tak, ewakauacja nastąpi w nowym roku. Fruzia startuje ze żłobkiem w kwietniu, ale wiem, ile ostatnio zajęło mi znalezienie pracy, więc już się rozglądam, nawet jeśli nowa praca miałaby przyspieszyć żłobkowanie. W zeszłym roku nie byłyśmy gotowe na rozstanie, teraz wiem, że kiedy Fruzia skończy 2 latka, obie będziemy.

    :-)))) Właśnie dlatego wybraliśmy październik na wyjazd:-) (No dobra, miał być wrzesień, ale był problem z urlopami. Może Cię zmieszczę w podręczny…:-)

  5. Czasem właśnie wydaje mi się, że muszę odkładać wszelką wrażliwość na bok, żeby zdążyć ze wszystkim, a przy tym pomyśleć o sobie i nie obalić się ze zmęczenia. Innym razem z kolei wydaje mi się, że trochę właśnie trzeba tej wrażliwości zachować, żeby to zaganianie nie odbiło się na Seniorach. Tak czy owak, czucie się przydaje;-)

    Choć czasem dręczy jakiś tam wyrzut, że tu było za szybko, a tam byle jak. Dzięki! :-*

  6. … albo jak ja, z chęci zostania z dzieckiem w domu:-) Prawdą jest natomiast, że ten rodzaj pracy do momentu pójścia Fruzi do żłobka wybrałam celowo, bo czułam, że ze wszystkiego, w czym mogłam wybierać w takich okolicznościach przyrody, ta praca jest najbliższa mojej osobowości. Wiesz, ja jestem tam na chwilę, przyszłam i za chwilę sobie pójdę. Ale pracują ze mną dziewczyny siedzące w opiece nad seniorami po 5-10 lat. I wciąż robią to z sercem, a to jest naprawdę ciężki kawałek chleba. Im należy się podziw, nie mnie, poważnie.

    (Choć powiedziałam ostatnio do Męża Mego po wyjątkowo ciężkim ciągu nocy, że przynajmniej czegoś się o sobie dowiedziałam. Jestem twardsza niż mi się wydawało. Dobrze czasem dostać taką lekcję od życia.)

  7. Literówek nie zauważyłam – pewnie dlatego, że sama ich robię duuużo 🙂 W podręczny mówisz? To chyba muszę Chodakowską przez 24h na dobę uprawiać to może się uelastycznię na tyle, że się schowam? 😀

  8. Powiem ci, że ja tę pracę traktuję jak prawdziwe powołanie. Wiem, że to głupio brzmi, ale tak to czuję, to tu się spełniam i taką pracę chcę wykonywać. W Polsce pracowalam w takim domu, ale byłam tam derektorem. I absolutnie nie czułam się na swoim miejscu.Teraz czuję, że robię to co chcę. Dziwne, nie?

    Toterama

Read Next

Not-so-beautiful

Sliding Sidebar

Facebook

Napisz do mnie

litermatka81@gmail.com

Fruzia & Pyśka (+ Big Baby)

dav

Rudolf

dav

Opowieści pokryte kurzem

Ostatnie posty

Warto (prze)czytać

  • „The Unmumsy Mum Diary” Sarah Turner
  • „Piaskowa Góra” Joanna Bator
  • „Lukier” Malwina Pająk
  • „The Unmumsy Mum” Sarah Turner
  • „Third Culture Kids. Growing Up Among Worlds” David C. Pollock, Ruth E. Van Reken
  • „A ja żem jej powiedziała…” Katarzyna Nosowska
  • „Kora. A planety szaleją” Kamil Sipowicz
  • „First Steps in Parenting the Child Who Hurts. Tiddlers and Toddlers” Caroline Archer
  • „The Good Immigrant” edited by Nikesh Shukla
  • „Growing Up with Two Languages: A Practical Guide” Una Cunningham-Andersson, Staffan Anderson
  • „Życie Lali przez nią samą opowiedziane” Helena Karpińska, red. Jacek Dehnel
  • „Ślepnąc od świateł” Jakub Żulczyk
  • „Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika” Stephen King
  • „The Woman Who Went to Bed For a Year” Sue Townsend
  • „Love in a Headscarf” Shelina Zhra Janmohamed
  • „Jeszcze jeden oddech” Paul Kalanithi
  • „Małe życie”Hanya Yanagihara
  • „Mali bogowie” Paweł Reszka
  • „Portrait in Sepia” Isabel Allende
  • „Dzieci Norwegii” Maciej Czarnecki „Idiopathy” Sam Byers
  • „The Last Time I Saw You” Elizabeth Berg
  • „Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń” Nick Vujicic
  • „Mężczyźni bez kobiet” Haruki Murakami
  • „Dziennik Mai” Isabel Allende
  • „O śmierci i odrodzeniu” Lama Ole Nydahl
  • „Life After Life” Kate Atkinson
  • „How to Talk So Kids Will Listen and Listen So Kids Will Talk” Adele Faber, Elaine Mazlish
  • „Życie na pełnej petardzie” Ks. Jan Kaczkowski, Piotr Żyłka

Subscribe to our mailing list

* indicates required