O pierwszych teoriach i pierwszych upadkach

Dodaj komentarz

Comment as a guest.

  1. Poruszylas bardzo ciekawy dla mnie temat, bo caly czas mam dylemat co do jezyka Potworkow. My, zupelnie przeciwnie, mielismy w otoczeniu sporo polskich dzieci, ktore po pojsciu do przedszkola/szkoly, angielski lapaly blyskawicznie, dlatego od poczatku kladlismy nacisk na polski. Najpierw wymienialismy sie opieka nad dzieciakami, potem znalezlismy polska opiekunke. Bajki ogladali polskie i takie czytalam im ksiazeczki. Do przedszkola celowo zapisalismy ich dopiero jako 4-latki, zeby jak najdluzej obcowaly z polskim. Jednoczesnie jednak, nie bronilismy sie jakos strasznie przed angielskim. Do przedszkola nie musielismy ich puszczac, zrobilismy to celowo, zeby lykneli angielskiego przed szkola, zeby potem bylo im latwiej. Bajki dozwolone byly tez w angielskim, podobnie jak czesc ksiazeczek, bo jak juz je dostalam w prezencie, to przeciez nie wyrzuce, tylko poczytam… 😉 Zakupy robimy czesciowo w sklepach amerykanskich, czesciowo w polskich.
    Efekt naszych wysilkow okazal sie… polowiczny. 😉 Bi mowi po polsku bardzo ladnie i chetnie. Nik lekko sepleni i mowic nie chce. 😀 Od wrzesnia ida do sobotniej Polskiej Szkoly i zobaczymy co sie zmieni.
    My nie planujemy powrotu do Polski (chociaz oczywiscie niezbadane sa wyroki Boze :D), ale kiedys opiekowalam sie dwiema dziewczynkami, ktore urodzily sie w Niemczech. Ich mama opowiadala wlasnie, ze mieszkajac tam, walczyla o polski. Po przeprowadzce do Kraju, zapisali dziewczyny na niemiecki, wykupili niemiecka tv i regularnie odwiedzali babcie, ktora tam zostala, byle utrzymac znajomosc tego jezyka. Podejrzewam, ze to samo bedzie z Wami. 😉

  2. Takie tematy zawsze powoduja, ze mi sie skora na dupie luszczy:))) Kada rodzina i kazde dziecko jest inne, przy czym kazdy ma prawo zyc po swojemu a tymczasem doradcow majacych super sposoby na wychowanie cudzych dzieci jest od pyty albo i jeszcze wiecej.
    Czy ludzie naprawde nie maja swoich problemow?

  3. Star, bo wielu ludzi uwaza ze ich racja jest jedyna i sluszna. 😉
    Skoro juz mowa o jezyu i dzieciach, to kiedys zostawilam komentarz na jakims blogu, gdzie rozgorzala dyskusja o tym, ze dzieci powinny znac jezyk kraju, w ktorym mieszkaja. I niby racja, tylko tamte dziewczyny wrecz nasmiewaly sie ze znajomych, ktorych dzieci mowily po polsku, twierdzac, ze to szok i WSTYD, ze rodzice nie nauczyli ich jezyka "tubylcow". Potworki byly wtedy jeszcze male, ale pamietam, ze wypowiedzialam swoje zdanie, ze ja stawiam na polski, bo angielskiego naucza sie momentalnie, jak tylko wyjda z domu w szerszy swiat. Co jednak ciekawe, jedna z dziewczyn (ma swoj blog, na ktory zagladam), ktora tak ostro opowiadala sie za mowieniem do dzieci po angielsku, teraz ubolewa, ze jej synowie nie chca mowic po polsku. A to ci niespodzianka! 😀

  4. No widzisz, to tylko pokazuje, że wszystko zależy od indywidualnych doświadczeń – ja się napatrzyłam na pewien rodzaj trudnych początków i sądziłam, że chociaż znajomość podstawowych słów pomoże Fruzi, a tymczasem kiedy ona zaczęła przedszkole, to nic nie było jej potrzebne oprócz dobrej zabawy w jakimkolwiek języku. Zakładam, że mógłby to być nawet chiński, a nie zauważyłaby różnicy! 🙂 Ty natomiast starasz się bardzo od samego początku, a i tak – jak sama piszesz – Nik mówić nie chce. Chociaż i tak uważam, że gdybyś nie robiła nic, to nie tylko, że by nie chciał, ale nie mógłby, bo zwyczajnie by nie potrafił. Jestem pewna, że odwalasz kawał dobrej roboty, który gdzieś tam kiedyś zaprocentuje.

    Też myślę sobie, że będzie tak, jak piszesz – po powrocie do kraju będziemy robić dokładnie to, co tutaj, tyle że w tym drugim języku. U nas polski aktualnie mocno na tapecie, nie odpuszczam ani dnia. Fruźka powoli zaczyna kumać, że "coś od niej chcę", kiedy tak upieram się przy polskiej Peppie, ale póki co – nie odmawia. Sama wybiera angielski, ale próbuje też powtarzać po mnie, a ostatnio nawet się zapomina i wplata polskie słówka do angielskich zdań. Miód na moje serce! Za chwilę urlop z dziadkami, kolejna okazja do edukacji! (Nawet na wakacjach Fruzia nie może odpocząć, co za pech! ) 😉

  5. Och, Star, no ja normalnie czekałam, aż się odezwiesz, serio! I nie zawiodłaś mnie – łuszcząca skóra na dupie dowiodła, że Ty nigdy nie tracisz formy! 🙂 🙂

    Tak, ludzie lubią wszystko wiedzieć. Chociaż generalnie w kwestii języka i kultury to lubię, jak pytają, bo to jednak znaczy, że nie olewają inności. Gorzej tylko jak pada seria głupich pytań, wtedy aż się chce równie głupio odpowiadać, ale myślę sobie, że lepiej nie ryzykować, bo do wiecznej zimy i wódki na śniadanie (na ogrzanie) dojdą nowe mity 🙂 🙂 🙂

  6. Agata,to rzeczywiście fajna to była dyskusja, skoro ktoś się z kogoś naśmiewał. Też oczywiście jestem zdania, że należy się integrować z tubylcami, wszystkim jest wtedy łatwiej, ale kurczę, w życiu nie przeszłoby mi przez myśl pozbawiać dzieci możliwości poznania kultury i języka rodziców. Ech, ludziska!

  7. Ja myślę że wszystko się poukłada i Fruzia będzie mówiła po polsku.Juz Ci kiedyś pisałam o mojej Chrześniaczce z e mieszkającej w Stanach .Rodzice Polacy, znajomi.polacy ( w czesci) a ona i jej brat jak byli mali mówili ale o wplatając polskie słówka albo zupełnie po angielsku.I sorry na nic książeczki, bajki(kiedy byli tu,w Polsce) ale Ciotka nie odpuszczała czytała im rozmawiała ona po polsku do nich oni odpowiadali po angielsku.No cóż..teraz są dorośli starają się o polskie obywatelstwo mówią na! nawet starają się pisać po polsku – co dla nich jest dość trudne bo szkoła studia wszystko skończyły w USA.Ale ja bardzo ich w tym wspieram 🙂 choć nie wrócą już do Polski chyba że w odwiedziny.

  8. PS przyjdzie czas to i Fruziak dojrzeje do polskiego;-) a na razie nie odpuszczaj a ja będę szkolić Gwiazde co by w razie potrzeby dogadała się z Fruziakiem po angielsku:-)

  9. Żyjcie własnym życiem, tak jak Wam się najlepiej podoba 🙂 Fruzia jest szczęsliwa, a czy to będzie happy czy szczęscie to już sprawa drugorzędna 🙂 Dziadki zawsze z własnymi wnukami się dogadają, bo język miłości jest uniwersalny :*

  10. Nicole, dzięki za przytoczenie historii z Twojego bliskiego otoczenia, dobrze mieć potwierdzenie z pierwszej ręki, że początki mogą być trudne, a efekty niesamowite dzięki konsekwencji. Ja już wiem, że nie odpuszczę długoterminowo, bo przynajmniej jeśli Fruzia kiedyś nie będzie czuła polskiego klimatu ś, ć lub ź, to zawsze będziemy mogli powiedzieć z czystym sumieniem, że zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy. Ale ja też myślę, że wszystko się unormuje 🙂 :-* Dzięki!

  11. Fajnie to napisałaś – faktycznie, to sprawa drugorzędna, jak to nazwie. Ważne, żeby nazwała.

    Ach, jak dobrze się było wygadać! 🙂

  12. Mam znajomych (dalekich, żeby nie było), których Córki rozmawiając w wieku wczesno-dziecięcym używały na przemian obu języków (PL/UK). Mnie osobiście się to bardzo podobało jak w jednej chwili padało oświadczenie w języku polskim, a zaraz po nim pytanie po angielsku. Po czym pół zdania w języku angielskim, a pół po polsku.
    Dodam, że ojciec tylko anglojęzyczny ale próbujący nauczyć się polskiego.

  13. Mnie też się to bardzo podoba. Tylko najpierw trzeba mieć co mieszać, żeby to mieszać 😉 😉 Ale u Fruzi postępy, widać pierwsze efekty naszych wzmożonych wysiłków językowych. Oby nam motywacja tylko rosła!

Read Next

Sliding Sidebar

Facebook

Napisz do mnie

litermatka81@gmail.com

Fruzia & Rudolf

Opowieści pokryte kurzem

Ostatnie posty

Warto (prze)czytać

  • „The Unmumsy Mum Diary” Sarah Turner
  • „Piaskowa Góra” Joanna Bator
  • „Lukier” Malwina Pająk
  • „The Unmumsy Mum” Sarah Turner
  • „Third Culture Kids. Growing Up Among Worlds” David C. Pollock, Ruth E. Van Reken
  • „A ja żem jej powiedziała…” Katarzyna Nosowska
  • „Kora. A planety szaleją” Kamil Sipowicz
  • „First Steps in Parenting the Child Who Hurts. Tiddlers and Toddlers” Caroline Archer
  • „The Good Immigrant” edited by Nikesh Shukla
  • „Growing Up with Two Languages: A Practical Guide” Una Cunningham-Andersson, Staffan Anderson
  • „Życie Lali przez nią samą opowiedziane” Helena Karpińska, red. Jacek Dehnel
  • „Ślepnąc od świateł” Jakub Żulczyk
  • „Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika” Stephen King
  • „The Woman Who Went to Bed For a Year” Sue Townsend
  • „Love in a Headscarf” Shelina Zhra Janmohamed
  • „Jeszcze jeden oddech” Paul Kalanithi
  • „Małe życie”Hanya Yanagihara
  • „Mali bogowie” Paweł Reszka
  • „Portrait in Sepia” Isabel Allende
  • „Dzieci Norwegii” Maciej Czarnecki „Idiopathy” Sam Byers
  • „The Last Time I Saw You” Elizabeth Berg
  • „Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń” Nick Vujicic
  • „Mężczyźni bez kobiet” Haruki Murakami
  • „Dziennik Mai” Isabel Allende
  • „O śmierci i odrodzeniu” Lama Ole Nydahl
  • „Life After Life” Kate Atkinson
  • „How to Talk So Kids Will Listen and Listen So Kids Will Talk” Adele Faber, Elaine Mazlish
  • „Życie na pełnej petardzie” Ks. Jan Kaczkowski, Piotr Żyłka

Subscribe to our mailing list

* indicates required