O tym, kto i co jest do przodu

Dodaj komentarz

Comment as a guest.

  1. Znam to, znam:))))
    Po mamelkowym porodzie w UK też mnie chcieli wypuścić szybciutko i ja na to ochoczo przystałam (zaćmiona zapewne bólem i emocjami;)) Na szczęście małżonek był bardziej przytomny i zostałam ciut dłużej;)))
    Ps. Koleżanka z pracy teraz miała mega zabieg (zahaczający o ten Twój, plus jeszcze inne tam sprawy zrobione, bo źle z nią było) i z 40 minut rozjechało się na 2 godziny. Ale też wróciła tego samego dnia do domu.
    Więc hmm, yhh. Tak to już jest z NHS w UK:)
    Będzie dobrze:))) Masz dobre wsparcie!

  2. A ja sie zgadzam z tym, ze 11 lat temu robi roznice mimo, ze cialo ludzkie nie poszlo do przodu tylko medycyna. Ta sama operacja wykonana 11 lat temu a dzis to juz inna technika i to robi roznice.
    Druga rzecz, ze u nas tez w szpitalach sie nie "lezy" szpital jest na czas choroby/zabiegu itp. ale nie do lezenia:))
    Pamietam jak w czasie kiedy ja chorowalam i gdzies tam na ktoryms blogu byla dyskusja o warunkach szpitalnych w PL i US i wtedy jedna z dziewczyn przyslala mi kopie artykulu z polskiej prasy wlasnie na temat jak to warunki w polskich szpitalach sa na wysokim poziomie.
    I owszem przyznalam jej racje, szczegolnie jak zobaczylam zdjecie ze szpitalnej jadlodalni gdzie byl bufet a wokol niego wyfryzowane kobitki z pelnym makijazem, w gustowynych garsonkach i sukienkach (tylko jedna w szlafroku ale za to nie szpitalnym) oraz w butach na obcasie:)))
    Panie byly pacjentkami, ktore wlasnie w szpitalu lezaly(!!!!) wiec schodzily tudziez zjezdzaly winda na posilki.
    U nas tego nie ma:((((
    Pacjent w szpitalu ma lazienke w pokoju bo wiadomo, ze dalej nie dojdzie, a jedzenie przywoza mu do lozka. Jak je, wydala, moze przejsc 100 metrow i 3 schodki to zostaje wypisany do domu, bo na jego miejsce juz czekaja inni pacjenci, ktorzy potrzebuja zabiegu lub sa naprawde chorzy.
    To jest cala roznica:))))

  3. Byl czas, ze po wypisaniu do domu musialam jezdzic do szpitala codziennie i w dodatku taksowkami, bo bylam w okresie "izolacji" ale nawet nie przyszlo mi do glowy, ze mogliby mnie na ten czas "przechowywac" w szpitalu tak dla wygody, bo innego powodu juz nie bylo.

  4. NHS w UK czasem mnie przeraża, kiedy czytam take opowieści, jak Twoje 🙂 Ale z drugiej strony, kiedy jestem już PO (tak, jestem PO!), to nie mogę narzekać. Od wczoraj nawet uwielbiam mojego doktora Mruka!

    Dziękuję, kochana, za ciepłe myśli. Dotarły! ❤️

  5. Wiesz, Star, jak to często bywa – ja się zasadniczo z Tobą zgadzam 🙂 Nie zgadzam się jedynie z tym, że przejście 100 metrów i 3 schodków (wiem, że to tak symbolicznie napisałaś) zawsze świadczy o tym, że możesz pójść do domu. Są sytuacje, że pacjenci tak bardzo chcą wyjść, że nawet 200 metrów przejdą sami do tego domu, a potem w tym domu padną trupem. Więc wiesz, wszystko zależy od faktycznego stanu zdrowia pacjenta. (Ale ten artykuł ze zdjęciem wyfiokowanych pan totalnie mnie rozbawił!)

    No i ja absolutnie nie porównuję mojego zabiegu do poważniejszych i dużo poważniejszych operacji. Medycyna rzeczywiście poszła do przodu – zabieg miałam o 11.30, czułam się i czuję po nim lepiej niż 11 lat temu, ale jednak po 2 godzinach do wyjścia to ja się nie nadawałam. Wyszłam za to o 18.00 🙂 Dziękuję za kciuki, które zostawiłaś mi na swoim blogu! ❤️

Read Next

Sliding Sidebar

Facebook

Napisz do mnie

litermatka81@gmail.com

Fruzia & Pyśka (+ Big Baby)

dav

Rudolf

dav

Opowieści pokryte kurzem

Ostatnie posty

Warto (prze)czytać

  • „The Unmumsy Mum Diary” Sarah Turner
  • „Piaskowa Góra” Joanna Bator
  • „Lukier” Malwina Pająk
  • „The Unmumsy Mum” Sarah Turner
  • „Third Culture Kids. Growing Up Among Worlds” David C. Pollock, Ruth E. Van Reken
  • „A ja żem jej powiedziała…” Katarzyna Nosowska
  • „Kora. A planety szaleją” Kamil Sipowicz
  • „First Steps in Parenting the Child Who Hurts. Tiddlers and Toddlers” Caroline Archer
  • „The Good Immigrant” edited by Nikesh Shukla
  • „Growing Up with Two Languages: A Practical Guide” Una Cunningham-Andersson, Staffan Anderson
  • „Życie Lali przez nią samą opowiedziane” Helena Karpińska, red. Jacek Dehnel
  • „Ślepnąc od świateł” Jakub Żulczyk
  • „Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika” Stephen King
  • „The Woman Who Went to Bed For a Year” Sue Townsend
  • „Love in a Headscarf” Shelina Zhra Janmohamed
  • „Jeszcze jeden oddech” Paul Kalanithi
  • „Małe życie”Hanya Yanagihara
  • „Mali bogowie” Paweł Reszka
  • „Portrait in Sepia” Isabel Allende
  • „Dzieci Norwegii” Maciej Czarnecki „Idiopathy” Sam Byers
  • „The Last Time I Saw You” Elizabeth Berg
  • „Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń” Nick Vujicic
  • „Mężczyźni bez kobiet” Haruki Murakami
  • „Dziennik Mai” Isabel Allende
  • „O śmierci i odrodzeniu” Lama Ole Nydahl
  • „Life After Life” Kate Atkinson
  • „How to Talk So Kids Will Listen and Listen So Kids Will Talk” Adele Faber, Elaine Mazlish
  • „Życie na pełnej petardzie” Ks. Jan Kaczkowski, Piotr Żyłka

Subscribe to our mailing list

* indicates required