O światach równoległych

Dodaj komentarz

Comment as a guest.

  1. Szpitale mnie przerazaja… Od razu przypominaja mi sie wizyty u chorej na raka babci… W zeszlym tygodniu przypadkiem wyladowalam na pogotowiu z kolezanka i pobyt tam sprawil, ze zaczelam sie zatanawiac czy ja na pewno az tak bardzo chce to trzecie dziecko. 😉 Na mysl bowiem, ze mialabym tam znow spedzic kilka dni, mialam scisniety zoladek i wyraznie podniesione tetno. I to mimo, ze ogolnie opieke opkoloporodowa mialam swietna. Po prostu atmosfera szpitala, to ze czesto jest to ludzki „ostatni przystanek”, przeraza mnie i przytlacza…

    1. Ja nie reaguję aż tak źle na szpitale, ale to chyba dlatego, że jak dotąd mam dobre doświadczenia – dobre w sensie opieki. I niech tak zostanie.

      A tak na marginesie… zobacz, ile człowiek jest w stanie znieść dla tych małych, bejbikowych bestii … 😉

  2. Ja mam alergie na szpitale.. NIe cierpię ich… Prawie zawsze „kłóce” ( czytaj: wyrażam swoje racje) się z medykami.. Jest mi łatwiej bo znam to od kuchni….

    1. Niestety, ostatnie kilkadziesiąt lat zmusiło mnie do oswojenia szpitali. Ciężko chory ojciec (zmarł), następnie brat (zmarł), kilka operacji syna (tu już OK) oraz moje ciężkie choroby (bywa różnie) nie pozostawiły wyboru.
      Tak jak piszesz, to równoległość obu światów nadal mnie niemal fascynuje. To jak przejście do innej rzeczywistości. W inny wymiar, gdzie czas płynie zupełnie inaczej, walutę stanowi coś zupełnie innego i gdzie rządzą zgoła inne prawa….

      1. Izumi, to musi być bardzo, bardzo trudne, kiedy wszyscy wokół żyją przyziemnymi problemami, a twoje są właśnie z innego jakby wymiaru… Szczególnie w dobie pięknych obrazków z Internetu. A jednocześnie trzeba godzić te światy – trzeba przecież pracować, aby jeść; rozmawiać z innymi ludźmi o zwykłych rzeczach, żeby nie oszaleć; chodzić do fryzjera,, kupować ciuchy, bo coś trzeba na sobie nosić…
        Dużo tego na twoich barkach. Czasem, po takich komentarzach jak Twój, myślę sobie o Was, moich czytelniczkach. Wiem o Was bardzo mało, dużo mniej niż Wy o mnie, ale czasem kilka zdań sprawia, że zatrzymuję się nad danym nickiem na dłużej. Dziś myślę o Tobie :-*

    2. To generalnie nie jest chyba ulubione miejsce większości z nas… Ty przynajmniej masz wiedzę, bo jak sama piszesz- znasz to od kuchni i możesz się sprzeczać, bo masz argumenty. Przeciętny człowiek musi zaufać medykom, zdać się na nich całkowicie… My, póki co, trafiamy na dobrych ludzi. Tata ma doskonałą opiekę w zwykłym, państwowym szpitalu. To duża ulga.

      1. Cieszę się, że dobrze trafiliście. Trzymam za Twego Tatę kciuki, za Was, za Rodzinkę. Tak, to zdecydowanie ulga dla Was, że wiecie i widzicie, że doświadczacie namacalnie tej właściwej opieki, że jest ona Wam dana i nie musicie jej wydzierać na każdym niemal kroku. Cieszę się razem z Wami. Ucałuj proszę Tatę i pozdrów przy najbliższej okazji ode mnie – jeśli oczywiście zechcesz.
        Z tymi trudnościami i łączeniem dwóch światów nauczyłam się żyć. Zdaję sobie sprawę, że może to brzmieć/wyglądać dziwnie w dzisiejszym – jakże kolorowym i wielobarwnym świecie – ale w szpitalu, w domu opieki i tm podobnych placówkach również panuje radość. Ona jest inna od tej zwykłej, do której przywykliśmy. Inaczej, jest inna od tej, do której przywykli ludzie zdrowi. Ludzie chorzy, zwłaszcza nieuleczalnie, albo żyjący z wyrokiem czy też ze świadomością tykającej bomby patrzą na świat zupełnie innymi kategoriami.

        1. Izumi, masz rację. Ja też przypominam sobie wiele fajnych momentów z mojej pracy w Błękitnej Przystani. W tamtym świecie nie brakowało humoru i koloru, ale musiałam do tego przywyknąć, zanim go pojęłam.

          Dziękuję :*

  3. Szpital… miejsce, które co jakiś czas przewija się chyba przez życie każdego z nas, choć Ty zdecydowanie zawyżasz średnią :* Fruzia rośnie, miło tu do Was wrócić 🙂

Read Next

Sliding Sidebar

Facebook

Napisz do mnie

litermatka81@gmail.com

Fruzia & Pyśka (+ Big Baby)

dav

Rudolf

dav

Opowieści pokryte kurzem

Ostatnie posty

Warto (prze)czytać

  • „The Unmumsy Mum Diary” Sarah Turner
  • „Piaskowa Góra” Joanna Bator
  • „Lukier” Malwina Pająk
  • „The Unmumsy Mum” Sarah Turner
  • „Third Culture Kids. Growing Up Among Worlds” David C. Pollock, Ruth E. Van Reken
  • „A ja żem jej powiedziała…” Katarzyna Nosowska
  • „Kora. A planety szaleją” Kamil Sipowicz
  • „First Steps in Parenting the Child Who Hurts. Tiddlers and Toddlers” Caroline Archer
  • „The Good Immigrant” edited by Nikesh Shukla
  • „Growing Up with Two Languages: A Practical Guide” Una Cunningham-Andersson, Staffan Anderson
  • „Życie Lali przez nią samą opowiedziane” Helena Karpińska, red. Jacek Dehnel
  • „Ślepnąc od świateł” Jakub Żulczyk
  • „Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika” Stephen King
  • „The Woman Who Went to Bed For a Year” Sue Townsend
  • „Love in a Headscarf” Shelina Zhra Janmohamed
  • „Jeszcze jeden oddech” Paul Kalanithi
  • „Małe życie”Hanya Yanagihara
  • „Mali bogowie” Paweł Reszka
  • „Portrait in Sepia” Isabel Allende
  • „Dzieci Norwegii” Maciej Czarnecki „Idiopathy” Sam Byers
  • „The Last Time I Saw You” Elizabeth Berg
  • „Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń” Nick Vujicic
  • „Mężczyźni bez kobiet” Haruki Murakami
  • „Dziennik Mai” Isabel Allende
  • „O śmierci i odrodzeniu” Lama Ole Nydahl
  • „Life After Life” Kate Atkinson
  • „How to Talk So Kids Will Listen and Listen So Kids Will Talk” Adele Faber, Elaine Mazlish
  • „Życie na pełnej petardzie” Ks. Jan Kaczkowski, Piotr Żyłka

Subscribe to our mailing list

* indicates required