O bakcylu czytelniczym

Pozostaw odpowiedź litermatka Cancel Reply

Comment as a guest.

  1. U nas obowiązkowo czytanie wspólne, to znaczy Adaś przynosi książkę (najczęściej, jeśli jest mniejsza to w zębach – efekt retrievera w domu) i czytamy na głos. Pokazuje paluszkiem na obrazek, a my po raz setny tego dnia : "wiggly octopus" ..Dzieć codziennie ma "książkę dnia/tygodnia" i jest ona wałkowana do zabicia. Pozycją najulubieńszą jest "Little Wizard", nawet nasze psy potrafią wyrecytować to w dzień i w nocy.Cieszę się, że te nasze Maluchy mają polot czytelniczy, to dobrze wróży na przyszłość;)

  2. No, jeśli Fruziny gust i czytelnicze zacięcie będzie po rodzicach i dziadkach, to można spodziewać się nie tylko wspaniałego mola książkowego, ale może i nawet kolejnego literackiego talentu w rodzinie 🙂

  3. Oj tak zdecydowanie lubię to 🙂 Książki rozwijają wyobraźnię i wzbogacają słownictwo. U nas rządzi książeczka "Na spacerze" my czytamy początek a Kasia kończy, np cały w igłach jest ten zwierz czy już wiesz? To przecież (i tu wchodzi Kasia) jeeeee (oczywiście o jeża chodzi ale ż jej nie idzie na razie).

  4. Heh, muszę zapytać naszego Rudolfa, ile pamięta z tych wszystkich czytanek:-) Ciekawa tylko jestem, czy taka bejbikowa miłość do książek naprawdę zostaje na przyszłość. Mądre głowy twierdzą, że tak i mam nadzieję, że nie na darmo są mądre;-)

  5. Serce mówi: "oooch! może wreszcie jakiś Marquez w rodzinie!", a rozum: "ejże, matka, nie ciesz się tak, bo jak Marquezem nie zostanie, to będzie miała problem, żeby wyżyć z tego talentu do pierwszego…";-)

  6. Prawda, prawda. Pamiętam te wyrzuty sumienia, kiedy na koniec miesiąca potrafiłam przewalić w Empiku stówkę albo i lepiej, zaliczając po drodze debet… Ten etap (na szczęście i niestety, bo uwielbiałam to!) mam już za sobą. Teraz rządzimy w bibliotece. Nawet Fruzia ma już swoją historię biblioteczną:-)

Read Next

O zmęczeniu

Sliding Sidebar

Facebook

Napisz do mnie

litermatka81@gmail.com

Fruzia & Pyśka (+ Big Baby)

dav

Rudolf

dav

Opowieści pokryte kurzem

Ostatnie posty

Warto (prze)czytać

  • „The Unmumsy Mum Diary” Sarah Turner
  • „Piaskowa Góra” Joanna Bator
  • „Lukier” Malwina Pająk
  • „The Unmumsy Mum” Sarah Turner
  • „Third Culture Kids. Growing Up Among Worlds” David C. Pollock, Ruth E. Van Reken
  • „A ja żem jej powiedziała…” Katarzyna Nosowska
  • „Kora. A planety szaleją” Kamil Sipowicz
  • „First Steps in Parenting the Child Who Hurts. Tiddlers and Toddlers” Caroline Archer
  • „The Good Immigrant” edited by Nikesh Shukla
  • „Growing Up with Two Languages: A Practical Guide” Una Cunningham-Andersson, Staffan Anderson
  • „Życie Lali przez nią samą opowiedziane” Helena Karpińska, red. Jacek Dehnel
  • „Ślepnąc od świateł” Jakub Żulczyk
  • „Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika” Stephen King
  • „The Woman Who Went to Bed For a Year” Sue Townsend
  • „Love in a Headscarf” Shelina Zhra Janmohamed
  • „Jeszcze jeden oddech” Paul Kalanithi
  • „Małe życie”Hanya Yanagihara
  • „Mali bogowie” Paweł Reszka
  • „Portrait in Sepia” Isabel Allende
  • „Dzieci Norwegii” Maciej Czarnecki „Idiopathy” Sam Byers
  • „The Last Time I Saw You” Elizabeth Berg
  • „Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń” Nick Vujicic
  • „Mężczyźni bez kobiet” Haruki Murakami
  • „Dziennik Mai” Isabel Allende
  • „O śmierci i odrodzeniu” Lama Ole Nydahl
  • „Life After Life” Kate Atkinson
  • „How to Talk So Kids Will Listen and Listen So Kids Will Talk” Adele Faber, Elaine Mazlish
  • „Życie na pełnej petardzie” Ks. Jan Kaczkowski, Piotr Żyłka

Subscribe to our mailing list

* indicates required